Posty

V turnus - treningi umiejętności

Obraz
UWAGA RAPORTY OBOZOWICZÓW! Niewyspani po długim i emocjonującym larpie dzień rozpoczęliśmy od jakże pobudzającej nas długiej rozgrzewki połączonej z sambą. Następnie po śniadaniu omówiliśmy dokładnie całego wczorajszego larpa. Jak na osoby,które pierwszy raz miały styczność z larpem, zdaniem mistrza Jimisa poradziliśmy sobie bardzo dobrze. Jednak nie ominęło nas wiele błędów. Omówiliśmy je szczególnie, aby w następnych grach ich nie popełniać. Mistrz podzielił się z nami także cennymi historiami z jego wieloletniej przygody z LARPami, które mogą nas nauczyć jak się zachowywać i grać podczas larpów oraz jakich błędów nie popełniać i dbać o zasady bezpieczeństwa. Po krótkiej przerwie od wykładu (jeszcze przed obiadem), zagraliśmy mini larpa "Cube", który miał trwać około 15 min, a akcja rozgrywała się w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie wspólnie mieliśmy wskazać winnego. Okazał się nim mechanik, którego grał mistrz Jimis. Po obiedzie odegraliśmy larpa "Roman i Julia",...

V turnus - pierwsze rozgrywki fabularne

Obraz
UWAGA RAPORTY OBOZOWICZÓW! Pierwsza sesja! Shiro przekonał nas, by wyruszyć z silną Nano na środek ogromnego jeziora, zawsze omijany przez innych żeglarzy. Kiedy dopadł nas stalowy wiatr szybko okazało się że Nano jednak nie jest tak silna i BUM BUM szybki zwrot akcji, straciliśmy przytomność i obudziliśmy się w ogromnej muszli z lekkimi mutacjami - u Deli była to telekineza, u Eris doskonały wzrok a u Blackwall odporność na zmiany temperatur. Jedynym, którego ciało się nie zmieniło był Shiro, który bronił się tarczą z symbolem trzech trójkątów. Kiedy sprawdziliśmy korytarze z koralowców za muszlą (ewidentnie wykonane celowo) natknęliśmy się na taki sam symbol na podłodze oraz na rysunkach na ścianach ogromnego leja. Po raz drugi omal nie zginęliśmy, kiedy zaatakowały nas rako-pająki i dziwna śluzowata substancja, a potem z dna leja wystrzelił gejzer. Uciekliśmy z powrotem do korytarzy i znaleźliśmy muszlę o dość ciekawym kształcie. Chwilę później zobaczyliśmy ryboludzi. Mieli taką s...

V turnus - początek

Obraz
Startujemy z V turnusem!  Pierwsze RAPORTY obozowiczów! Nareszcie doczekaliśmy się pierwszego dnia obozu i spragnieni niezapomnianych przygód dumnie uczestniczyliśmy w dzisiejszych zajęciach, od oficjalnego rozpoczęcia aż po wielką integrę. W międzyczasie mistrz Chochlik zlecił nam identyfikację naszej drużyny. A nazwaliśmy się „Marked by Wind”. Już po pierwszym bloku gotowy mieliśmy sztandar, hymn oraz okrzyki. Drugą część dnia poświęciliśmy, na już bezpośrednie przygotowania do nadchodzących dni, poprzez wykonanie kart postaci naszych bohaterów, z którymi utożsamiać się będziemy w najbliższych dniach. Końcówka dnia była wręcz punktem kulminacyjnym dzisiejszych wrażeń. Wielka integra na sali, pełna gier i zabaw, pochłonęła uczestników i skłoniła ich do zacieśnienia więzów z resztą korpusów. Miejmy tylko nadzieję że następne dni będą tylko lepsze. Erpegowcy: Filip i Rafał WIĘCEJ ZDJĘĆ kliknij tutaj: https://goo.gl/photos/zVe49eBDKz3zhgr69

IV turnus - zakończenie

Obraz
I to już koniec. Żegnamy IV turnus. Był to wyjątkowo zawiadowczy czas. Dużo misji w terenie i wyzwań. Uwolniono Eraka, przeprowadzono wiele negocjacji z Arydami w tej sprawie. Najmłodsi Zwiadowcy odkryli, gdzie ukryto insygnia władzy królewskiej. Erpegowcy dotarli do dalekich krain, ale jeszcze wiele nieznanych ścieżek przed nimi... Do zobaczenia za rok... WIĘCEJ ZDJĘĆ kliknij tutaj: https://goo.gl/photos/46PVqNUCkhWCxzGV7

IV turnus - walczymy nie tylko z pogodą

Obraz
Dziś wiele się działo. Rankiem, po śniadaniu , wybraliśmy się na naukę sztuki "miecznictwa". Jako iż były to ostatnie takie zajęcia, przeprowadzone były eliminacje do szlachetnych zawodów znanych dobrze jako Krąg Honoru. Przebiegły one bez większych problemów, aczkolwiek jeden z kandydatów, Tymon został ugodzony w głowę mieczem. Na szczęście nie było to nic groźnego. Po tym wydarzeniu zawody potoczyły się gładko. Po zakończeniu zajęć kilkoro z nas zostało jako NPC (Non Playable Character), a reszta udała się na ćwiczenia z łucznictwa. Ja, jako że z łukiem radzę sobie dość słabo, większą część zajęć spędziłem przyglądając się rozgrywce Króla Stołu , pomiędzy mistrzem Chochlikiem a Frankiem. Zdołał on, pomimo doświadczenia przeciwnika , zwyciężyć. Później mieliśmy ćwiczenia z kijami, na których niewiele się działo. Później, z powodu deszczu, graliśmy w gry planszowe, kiedy to udało mi się zwyciężyć we wspomnianą wyżej grę z każdym, kto chciał spróbować zmierzyć się ze mną. Wiec...

IV turnus - strzały, miecze poszły w ruch

Obraz
Dzień 10. Wczoraj dzień zaczęliśmy od pobudki następnie poszliśmy na rozgrzewkę. Po śniadaniu mieliśmy sygnałówkę i porozumiewaliśmy się alfabetem morsa'e potem graliśmy w cichego kiera.  Zjedliśmy obiad i był kamuflaż.  Następnie były walki w formacjach potem kolacja. Po kolacji kończyliśmy misję fabularną gdzie uwolniliśmy Eraka potem kije i fire show następnie poszliśmy do swoich pokoi iść spać... WIĘCEJ ZDJĘĆ kliknij   https://goo.gl/photos/tdezAwuhpNFXd8JY7

IV - rozgrywki

Obraz
Dzisiaj Zwiadowcy sprawdzili umiejętności łucznicze w rozgrywkach w arowballa, oraz w strzelaniu tarczowym.  Doszło również do starć na polu juggera. Odbyły się treningi walk na miecze w formacjach. Na koniec dnia Zwiadowcy wyruszyli śladami  Tualegów by odbić Eraka. Działo się również erpegowo. Zaroiło się od grupek najmłodszych obozowiczów, na czele których stanęli bardziej doświadczeni gracze by spróbować swoich sił w prowadzeniu sesji, byciu MG. WIĘCEJ ZDJĘĆ kliknij tutaj  https://goo.gl/photos/w5QKYkHK2x1L8ENW7